Umowa zlecenie to popularna forma zatrudnienia w Polsce, jednak jej oskładkowanie bywa źródłem wielu pytań i niejasności. Od obowiązkowych składek ZUS, przez dobrowolne ubezpieczenia, aż po liczne wyjątki – zrozumienie tych zasad jest kluczowe zarówno dla zleceniobiorców, chcących wiedzieć, ile faktycznie zarobią, jak i dla zleceniodawców, którzy muszą prawidłowo rozliczyć umowę. W tym artykule kompleksowo omówię zasady oskładkowania umów zlecenie w Polsce, wskazując na obowiązkowe i dobrowolne składki ZUS oraz liczne wyjątki, które mają wpływ na wysokość wynagrodzenia netto zleceniobiorcy i koszty zleceniodawcy, dostarczając precyzyjnych informacji obu stronom.
Kluczowe informacje o składkach od umowy zlecenia
- Umowa zlecenie co do zasady podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym (emerytalne, rentowe, wypadkowe) oraz zdrowotnemu.
- Ubezpieczenie chorobowe dla zleceniobiorcy jest dobrowolne, z okresem wyczekiwania 90 dni.
- Wysokość składek: emerytalna (19,52%), rentowa (8%), wypadkowa (zmienna, ok. 1,67%), chorobowa (dobrowolna 2,45%), zdrowotna (9%).
- Składki społeczne są współfinansowane przez zleceniodawcę i zleceniobiorcę, zdrowotna w całości przez zleceniobiorcę.
- Istnieją kluczowe wyjątki od pełnego oskładkowania, m.in. dla studentów do 26. roku życia, w przypadku zbiegu tytułów do ubezpieczeń (np. z umową o pracę) oraz dla emerytów/rencistów.
- W przypadku kilku umów zleceń, składki społeczne są obowiązkowe do osiągnięcia progu minimalnego wynagrodzenia.
Umowa zlecenie – jakie składki to absolutna podstawa?
Zacznijmy od podstaw, czyli od tego, co kryje się pod pojęciem „pełnego ZUS-u” w kontekście umowy zlecenia. W Polsce, umowa zlecenie co do zasady podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. To ważne, aby zrozumieć, że nie jest to tylko jeden rodzaj składki, ale cały pakiet, który ma na celu zapewnienie zleceniobiorcy ochrony socjalnej.
Rodzaje składek: co kryje się pod pojęciem "pełnego ZUS-u"?
Dla większości zleceniobiorców, umowa zlecenie wiąże się z obowiązkiem opłacania kilku rodzajów składek. Należą do nich przede wszystkim ubezpieczenia społeczne, które dzielą się na: emerytalne, rentowe i wypadkowe. Dodatkowo, każdy zleceniobiorca musi być objęty ubezpieczeniem zdrowotnym. Warto również pamiętać o możliwości przystąpienia do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, które choć nieobowiązkowe, może okazać się niezwykle cenne.
Przyjrzyjmy się ich stawkom procentowym:
- Ubezpieczenie emerytalne: Wynosi 19,52% podstawy wymiaru składek.
- Ubezpieczenie rentowe: To 8,00% podstawy wymiaru składek.
- Ubezpieczenie wypadkowe: Jego wysokość jest zmienna i zależy od rodzaju działalności zleceniodawcy, ale standardowo wynosi około 1,67% podstawy wymiaru.
- Ubezpieczenie chorobowe (dobrowolne): Jeśli zdecydujesz się na nie, jego stawka to 2,45% podstawy wymiaru.
- Ubezpieczenie zdrowotne: Wynosi 9% podstawy wymiaru składek.
| Rodzaj składki | Wysokość procentowa podstawy wymiaru |
|---|---|
| Emerytalna | 19,52% |
| Rentowa | 8,00% |
| Wypadkowa | ok. 1,67% (zmienna) |
| Chorobowa (dobrowolna) | 2,45% |
| Zdrowotna | 9% |
Kto płaci za co? Podział obciążeń między Ciebie a zleceniodawcę
Rozłożenie kosztów składek ZUS między zleceniodawcę a zleceniobiorcę jest często źródłem nieporozumień. Warto jasno sprecyzować, która strona ponosi odpowiedzialność za opłacenie poszczególnych części. Zrozumienie tego podziału jest kluczowe dla prawidłowego obliczenia wynagrodzenia netto i kosztów zatrudnienia.
Składki na ubezpieczenia społeczne są współfinansowane. W przypadku składki emerytalnej (19,52%), zarówno zleceniobiorca, jak i zleceniodawca pokrywają po 9,76% podstawy wymiaru. Jeśli chodzi o składkę rentową (8,00%), większość, bo 6,5%, opłaca zleceniodawca, natomiast zleceniobiorca pokrywa 1,5%. Składka wypadkowa, której wysokość jest zmienna (standardowo ok. 1,67%), jest w całości finansowana przez zleceniodawcę. To istotna informacja dla przedsiębiorców, ponieważ stanowi ona dodatkowy koszt zatrudnienia.
Z kolei ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 9% podstawy wymiaru jest w całości potrącane z dochodu zleceniobiorcy. Oznacza to, że choć zleceniodawca odprowadza tę składkę, to finansowo obciąża ona wyłącznie zleceniobiorcę. Dobrowolne ubezpieczenie chorobowe (2,45%) również w całości pokrywa zleceniobiorca. Pamiętajmy, że te procenty są naliczane od podstawy wymiaru składek, która zazwyczaj jest kwotą brutto wynagrodzenia, pomniejszoną o koszty uzyskania przychodu.
Czym jest dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i dlaczego może Ci się opłacić?
Dobrowolne ubezpieczenie chorobowe to element, który często jest pomijany, a może przynieść zleceniobiorcy wiele korzyści. W przeciwieństwie do ubezpieczeń emerytalnego, rentowego czy zdrowotnego, przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego jest całkowicie opcjonalne. Jego stawka wynosi 2,45% podstawy wymiaru i jest w całości finansowana przez zleceniobiorcę, co oznacza, że jest potrącana z jego wynagrodzenia brutto.
Dlaczego warto rozważyć to ubezpieczenie? Przede wszystkim, zapewnia ono prawo do szeregu świadczeń w przypadku niezdolności do pracy. Mowa tu o zasiłku chorobowym, który przysługuje w razie choroby, a także o zasiłku macierzyńskim czy opiekuńczym. Bez tego ubezpieczenia, w przypadku choroby czy konieczności sprawowania opieki, zleceniobiorca nie otrzyma żadnego świadczenia z ZUS, co może znacząco wpłynąć na jego sytuację finansową.
Warto jednak pamiętać o tzw. okresie wyczekiwania. Prawo do zasiłku chorobowego nabywa się dopiero po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego. Oznacza to, że przez pierwsze trzy miesiące opłacania składki, mimo jej uiszczania, nie będziesz miał prawa do świadczeń chorobowych. Decyzja o przystąpieniu do tego ubezpieczenia powinna być przemyślana, ale z mojej perspektywy, w wielu przypadkach jest to inwestycja w poczucie bezpieczeństwa.
Masz status studenta? Sprawdź, jak radykalnie zmienia to Twoje składki
Status studenta lub ucznia to jeden z tych wyjątków, które znacząco wpływają na zasady oskładkowania umowy zlecenia. W wielu przypadkach młode osoby mogą liczyć na spore ulgi, co czyni umowę zlecenie szczególnie atrakcyjną formą zarobku w trakcie nauki. Przyjrzyjmy się temu bliżej.
Zwolnienie ze składek ZUS i zdrowotnej – złota zasada dla osób do 26. roku życia
Jeśli jesteś studentem lub uczniem i nie ukończyłeś jeszcze 26. roku życia, możesz odetchnąć z ulgą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, umowa zlecenie zawarta z osobą posiadającą taki status nie podlega ani ubezpieczeniom społecznym, ani ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jest to niezwykle korzystne rozwiązanie, ponieważ oznacza, że od Twojego wynagrodzenia brutto nie są potrącane żadne składki ZUS.
W praktyce przekłada się to na to, że Twoje wynagrodzenie brutto jest niemal równe wynagrodzeniu netto. Dodatkowo, jeśli spełniasz warunki ulgi PIT-0 dla młodych (czyli nie masz ukończonych 26 lat i nie przekroczyłeś rocznego limitu przychodów), nie zapłacisz również podatku dochodowego. To sprawia, że umowa zlecenie jest naprawdę atrakcyjną opcją dla młodych ludzi, którzy chcą dorobić bez znaczących obciążeń publicznoprawnych. Według danych Biznes.gov.pl, jest to jeden z najczęstszych przypadków zwolnienia z pełnego oskładkowania.
Co się dzieje po ukończeniu 26 lat lub obronie dyplomu? Kiedy zaczynasz płacić składki?
Niestety, ten korzystny przywilej nie trwa wiecznie. Moment, w którym tracisz status studenta lub ucznia, jest również momentem, w którym umowa zlecenie zaczyna podlegać standardowemu oskładkowaniu. Kiedy to następuje? Najczęściej w dwóch sytuacjach:
- Ukończenie 26. roku życia: Niezależnie od tego, czy nadal studiujesz, czy nie, z dniem 26. urodzin tracisz zwolnienie ze składek.
- Utrata statusu studenta/ucznia: Dzieje się to zazwyczaj w dniu obrony dyplomu (dla studentów studiów wyższych) lub z dniem skreślenia z listy studentów/uczniów. W przypadku studentów ostatniego roku, status studenta utrzymuje się do 31 sierpnia roku, w którym ukończyli studia, lub do dnia obrony pracy dyplomowej (w zależności od tego, co nastąpi wcześniej).
Od tego momentu, każda kolejna umowa zlecenie lub kontynuacja dotychczasowej, będzie już objęta obowiązkowymi składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, tak jak w przypadku innych zleceniobiorców. Warto o tym pamiętać i odpowiednio zaplanować swoje finanse.
Uwaga na pułapkę: kiedy zlecenie u własnego pracodawcy niweczy przywilej studenta?
Istnieje jeden bardzo ważny wyjątek od zasady zwolnienia ze składek dla studentów, o którym często zapominamy, a który może mieć poważne konsekwencje. Mianowicie, jeśli jesteś studentem i zawierasz umowę zlecenie z tym samym podmiotem, u którego jesteś jednocześnie zatrudniony na umowę o pracę, wówczas umowa zlecenie nie jest traktowana jako odrębny tytuł do ubezpieczeń.
W takiej sytuacji, umowa zlecenie jest traktowana jako przedłużenie stosunku pracy. Oznacza to, że od wynagrodzenia z umowy zlecenia będą naliczane i odprowadzane wszystkie obowiązkowe składki ZUS (społeczne i zdrowotne), tak jak od umowy o pracę. Przywilej zwolnienia ze składek dla studentów nie ma tu zastosowania. Jest to kluczowa informacja dla młodych osób, które łączą etat z dodatkowymi zadaniami na zleceniu u tego samego pracodawcy. Zawsze należy dokładnie weryfikować, z kim podpisujemy umowę i w jakim charakterze.
Pracujesz na etacie i dorabiasz na zleceniu? Wszystko o zbiegu tytułów do ubezpieczeń
Często zdarza się, że osoby zatrudnione na umowę o pracę decydują się na dodatkowe źródło dochodu w postaci umowy zlecenia. W takiej sytuacji mówimy o tzw. zbiegu tytułów do ubezpieczeń. To jeden z najbardziej skomplikowanych obszarów oskładkowania, który wymaga szczególnej uwagi, ponieważ zasady naliczania składek zależą od wysokości Twojego wynagrodzenia z etatu. Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu.
Rola płacy minimalnej – kluczowy próg, od którego zależą Twoje składki ze zlecenia
W kontekście zbiegu tytułów do ubezpieczeń, czyli jednoczesnego zatrudnienia na umowę o pracę i umowę zlecenie, kluczową rolę odgrywa wysokość minimalnego wynagrodzenia krajowego. To właśnie ten próg decyduje o zakresie oskładkowania Twojej umowy zlecenia. ZUS przyjmuje, że jeśli z jednego tytułu do ubezpieczeń (np. umowy o pracę) osiągasz co najmniej minimalne wynagrodzenie, to z kolejnych tytułów (np. umowy zlecenia) obowiązkowe ubezpieczenia społeczne mogą zostać ograniczone.
Warto zwrócić uwagę, że minimalne wynagrodzenie krajowe zmienia się co roku, a czasem nawet dwa razy w roku. Dla celów tego artykułu, zgodnie z briefem, będę odnosił się do hipotetycznej sytuacji w 2026 roku, choć zasada pozostaje niezmienna. Zawsze należy sprawdzić aktualną wysokość płacy minimalnej, aby prawidłowo ocenić swoją sytuację. To właśnie ten próg jest punktem odniesienia dla ZUS, który ma zapewnić minimalny poziom ochrony ubezpieczeniowej.
Scenariusz 1: Zarabiasz na etacie co najmniej minimalną krajową – jakie składki ze zlecenia?
To najbardziej korzystny scenariusz dla osób dorabiających na umowie zlecenia. Jeśli jesteś zatrudniony na umowę o pracę i Twoje wynagrodzenie z tego tytułu jest równe lub wyższe od minimalnego wynagrodzenia krajowego (np. w 2026 roku), to z tytułu umowy zlecenia obowiązkowa jest dla Ciebie wyłącznie składka na ubezpieczenie zdrowotne. Składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe) nie będą już naliczane od wynagrodzenia ze zlecenia.
Dlaczego tak się dzieje? ZUS zakłada, że skoro z umowy o pracę masz zapewnioną podstawową ochronę społeczną na poziomie co najmniej minimalnego wynagrodzenia, to z dodatkowej umowy zlecenia nie ma już potrzeby podwójnego opłacania składek społecznych. Jest to spora ulga dla zleceniobiorcy, ponieważ znacznie zwiększa jego wynagrodzenie netto z umowy zlecenia. Pamiętaj jednak, że nadal musisz opłacać 9% składki zdrowotnej od przychodu ze zlecenia.
Scenariusz 2: Twoja pensja z etatu jest niższa niż minimalna – jak liczone są składki?
Sytuacja staje się bardziej złożona, gdy Twoje wynagrodzenie z umowy o pracę jest niższe od minimalnego wynagrodzenia krajowego. W takim przypadku, obowiązek ubezpieczeń społecznych z umowy zlecenia nadal istnieje, ale tylko do pewnego momentu. ZUS będzie sumował podstawy wymiaru składek z obu tytułów (umowa o pracę + umowa zlecenie) aż do momentu, gdy ich łączna kwota osiągnie co najmniej wysokość płacy minimalnej (np. w 2026 roku).
Co to oznacza w praktyce? Od tej części wynagrodzenia z umowy zlecenia, która uzupełnia podstawę wymiaru do poziomu minimalnego wynagrodzenia, będą naliczane i odprowadzane obowiązkowe składki społeczne. Dopiero od nadwyżki ponad ten próg (czyli gdy łączna podstawa z obu umów przekroczy minimalne wynagrodzenie), obowiązkowa będzie już tylko składka zdrowotna. Jest to mechanizm, który ma na celu zapewnienie minimalnego poziomu ochrony ubezpieczeniowej, nawet jeśli praca na etacie nie gwarantuje jej w pełni. Warto to dokładnie przeliczyć, aby uniknąć nieporozumień z ZUS.
Dwie lub więcej umów zlecenia – jak uniknąć wielokrotnego płacenia pełnych składek?
Posiadanie kilku umów zlecenia to coraz częstsza praktyka, zwłaszcza wśród freelancerów i osób pracujących w elastycznych modelach. Tutaj również pojawia się kwestia zbiegu tytułów do ubezpieczeń, ale tym razem w obrębie samych umów zlecenia. ZUS ma swoje zasady, które pozwalają uniknąć wielokrotnego opłacania pełnych składek społecznych, ale wymagają one świadomego działania ze strony zleceniobiorcy.
Zasada sumowania podstaw – jak osiągnięcie progu płacy minimalnej wpływa na kolejne umowy?
Podobnie jak w przypadku zbiegu umowy o pracę i umowy zlecenia, również przy kilku umowach zlecenia obowiązuje zasada, że obowiązkowe składki społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe) opłaca się tylko do momentu, gdy łączna podstawa wymiaru składek ze wszystkich umów osiągnie kwotę minimalnego wynagrodzenia krajowego (np. w 2026 roku). To jest kluczowa informacja, która pozwala zoptymalizować obciążenia.
Co to oznacza? Załóżmy, że masz dwie umowy zlecenia. Od pierwszej umowy będziesz opłacać pełne składki społeczne i zdrowotne, aż do momentu, gdy podstawa wymiaru składek z tej umowy osiągnie minimalne wynagrodzenie. Jeśli jednak suma podstaw z obu umów przekroczy ten próg, to od nadwyżki ponad kwotę minimalnego wynagrodzenia, z kolejnej umowy (lub części tej samej umowy) obowiązkowa będzie już tylko składka zdrowotna. Jest to mechanizm, który zapobiega nadmiernemu obciążeniu zleceniobiorcy, który pracuje dla kilku podmiotów.
Która umowa jest pierwsza? Jak ustalić, od której umowy płacisz pełne składki społeczne?
Skoro wiemy, że pełne składki społeczne są obowiązkowe tylko do osiągnięcia progu minimalnego wynagrodzenia, pojawia się pytanie: od której umowy je płacić? Zleceniobiorca ma tutaj pewną swobodę wyboru. Ma prawo wskazać zleceniodawcę, który będzie opłacał za niego obowiązkowe składki społeczne. Pozostali zleceniodawcy, po otrzymaniu takiej informacji, będą opłacać tylko składkę zdrowotną (jeśli próg minimalnego wynagrodzenia został już osiągnięty z tytułu pierwszej umowy).
W praktyce oznacza to, że jako zleceniobiorca musisz aktywnie informować swoich zleceniodawców o posiadaniu innych umów zlecenia i o tym, który z nich ma naliczać pełne składki. Jest to Twoja odpowiedzialność, aby zapobiec nadmiernemu oskładkowaniu. Niewłaściwe poinformowanie zleceniodawców może skutkować tym, że każdy z nich będzie naliczał pełne składki, co doprowadzi do niepotrzebnego podwójnego opłacania tych samych ubezpieczeń. Zawsze warto mieć to na uwadze i dbać o transparentną komunikację z podmiotami, dla których świadczysz usługi.
Emeryt i rencista na umowie zleceniu – jakie zasady oskładkowania obowiązują?
Osoby pobierające emeryturę lub rentę często decydują się na aktywność zawodową, dorabiając na umowach zlecenia. W ich przypadku zasady oskładkowania również mają swoją specyfikę, która w dużej mierze przypomina te, które omawialiśmy przy zbiegu tytułów do ubezpieczeń. Ważne jest, aby zrozumieć, kiedy emeryt lub rencista podlega pełnemu oskładkowaniu, a kiedy może liczyć na ulgi.
Standardowe obowiązki: jakie składki są obligatoryjne dla aktywnego zawodowo emeryta?
Co do zasady, umowa zlecenie zawarta z emerytem lub rencistą podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu) oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Oznacza to, że jeśli emeryt lub rencista wykonuje pracę wyłącznie na podstawie umowy zlecenia i nie posiada innych tytułów do ubezpieczeń, będzie traktowany tak samo jak każdy inny zleceniobiorca. Od jego wynagrodzenia brutto będą potrącane wszystkie standardowe składki ZUS, a także składka zdrowotna.
Nie ma tu automatycznego zwolnienia ze składek tylko z racji posiadania statusu emeryta czy rencisty. ZUS traktuje taką umowę jako tytuł do ubezpieczeń, a celem jest zapewnienie dalszej ochrony socjalnej oraz partycypacji w systemie. To ważna informacja, ponieważ wielu emerytów może błędnie zakładać, że ich status automatycznie zwalnia ich z opłacania pełnych składek.
Kiedy emeryt zapłaci tylko składkę zdrowotną? Zastosowanie zasady zbiegu tytułów
Istnieje jednak sytuacja, w której emeryt lub rencista na umowie zlecenia będzie opłacał tylko składkę zdrowotną, podobnie jak w Scenariuszu 1 dla osób łączących etat ze zleceniem. Dzieje się tak, jeśli emeryt lub rencista posiada inny tytuł do ubezpieczeń (np. jest zatrudniony na umowę o pracę, prowadzi działalność gospodarczą lub wykonuje inną umowę zlecenie) i z tego tytułu osiąga podstawę wymiaru składek w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia krajowego (np. w 2026 roku).
W takim przypadku, umowa zlecenie będzie traktowana jako kolejny tytuł do ubezpieczeń, od którego obowiązkowa będzie już tylko składka na ubezpieczenie zdrowotne. Jest to zastosowanie tej samej zasady zbiegu tytułów, o której mówiłem wcześniej – jeśli podstawowa ochrona ubezpieczeniowa jest zapewniona z innego źródła na odpowiednim poziomie, ZUS nie wymaga podwójnego opłacania składek społecznych. To istotna ulga, która może znacząco zwiększyć dochody netto aktywnie pracujących emerytów i rencistów.
Składki, o których często się zapomina – Fundusz Pracy i FGŚP
Poza standardowymi składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, istnieją jeszcze inne obciążenia, o których zleceniodawcy muszą pamiętać. Mowa tu o składkach na Fundusz Pracy (FP) i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Choć nie są one potrącane z wynagrodzenia zleceniobiorcy, stanowią dodatkowy koszt dla zleceniodawcy i mają swoje specyficzne zasady naliczania.
Kiedy oprócz ZUS musisz liczyć się ze składkami na FP i FGŚP?
Składki na Fundusz Pracy (FP) i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) są obowiązkowe dla zleceniodawcy, ale tylko w określonych sytuacjach. Obowiązek ten powstaje, gdy podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu umowy zlecenia (lub sumy podstaw z kilku umów) wynosi co najmniej minimalne wynagrodzenie krajowe (np. w 2026 roku). Jeśli podstawa jest niższa, zleceniodawca nie ma obowiązku opłacania tych funduszy.
Wysokość składki na Fundusz Pracy to 2,45% podstawy wymiaru, natomiast na FGŚP – 0,10%. Są to dodatkowe koszty dla zleceniodawcy, które należy uwzględnić w kalkulacji całkowitego kosztu zatrudnienia. Ich celem jest finansowanie programów aktywizacji zawodowej oraz ochrona pracowników w przypadku niewypłacalności pracodawcy, choć w przypadku zlecenia ma to nieco inny wymiar. Według informacji z Biznes.gov.pl, te składki są często pomijane w początkowych kalkulacjach, co może prowadzić do niedoszacowania kosztów.
Przeczytaj również: L4 na umowie zlecenie: Czy masz prawo? Warunki i zasady
Czy wiek lub inne umowy zwalniają z opłacania tych funduszy?
Tak, istnieją wyjątki od obowiązku opłacania składek na Fundusz Pracy i FGŚP. Najważniejsze z nich to:
- Wiek zleceniobiorcy: Zleceniodawca jest zwolniony z opłacania składki na Fundusz Pracy za osoby, które osiągnęły wiek emerytalny (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn). Jest to ulga mająca na celu zachęcanie do zatrudniania osób starszych.
- Zbieg tytułów do ubezpieczeń: Jeśli zleceniobiorca posiada inny tytuł do ubezpieczeń, z którego podstawa wymiaru składek jest już na tyle wysoka, że składki na FP i FGŚP są opłacane (np. z umowy o pracę lub innej umowy zlecenia, która generuje podstawę równą lub wyższą niż minimalne wynagrodzenie), to z kolejnej umowy zlecenia (od której opłacana jest tylko składka zdrowotna) nie ma obowiązku opłacania tych funduszy.
Podsumowując, choć składki na FP i FGŚP są dodatkowym obciążeniem, nie zawsze są one obowiązkowe. Zleceniodawcy powinni dokładnie analizować sytuację każdego zleceniobiorcy, uwzględniając jego wiek oraz inne posiadane tytuły do ubezpieczeń, aby prawidłowo rozliczyć te fundusze.